sobota, 8 lutego 2014

Chwalę się dalej:)



Ale zanim zacznę się chwalić

muszę Wam powiedzieć jaka jestem "guuupia".

Znacie już moją kanapę?

Taka zwykła, prosta,  nie rozkładana,  

a co się z tym wiąże ma trochę wolnego miejsca pod spodem:)

I czasem jak mam coś robótkowego do schowania,

 to myk pod kanapę i już czysto:D

I tak ostatnio włożyłam sobie dwa pudełeczka po butach, 

pełne różności wszelakich.

A, wiecie Szymon też lubi to miejsce pod kanapą:)

tyle, że on tam włazi do połowy 

i leżąc na brzuchu bajki sobie ogląda:D

I "wzion mi" to jedno pudełko i kopnął dalej...

A ja co?

 Zamiast stanąć z boku i lekko kanapę przesunąć i już,

 to ja się wpycham pod tą kanapę

 i ręką macam, szukam i się naciągam

 jak Elastyna jakaś!

Pudełko wyciągnęłam ale i siebie też:/

A, raczej  się naciągnęłam i to jak....

aż mi się słabo zrobiło.

Mówię Wam głupich nie sieją .

Teraz chodzę i stękam, ręka boli, szyja też i połowa pleców.

Jeszcze rano jest względnie ale im bliżej wieczora tym gorzej...

 Ehhhh.... szkoda gadać....


Ale wróćmy do dzisiejszego tematu, 

bo nie miało być o mnie,

 tylko o tym, co to ja jeszcze w grudniu dostałam:)



A, więc przedstawiam Wam moją wspaniałą towarzyszkę,

która przyjechała od Moniki z Domu za końcem świata.

W sam raz zdążyła na Święta, 

bo przyjechała w poniedziałek przed wigilią:)

Lala pomagała nam ubierać choinkę,
a w szczególności zajęła się rozplątywaniem światełek.







Jednak lampki okazały się mocno poplątane, 

aż biedulce zrobiło się gorąco:)





Następnie pomagała Mikołajowi układać prezenty pod choinką,

a później  pilnowała ,

aby się dzieci do nich za wcześnie nie dobrały:)



O, tu widać jeszcze moje wytworki w postaci woreczków z literkami,
a jak się bliżej przyjrzycie,
 to z lewej i prawej strony widać etykietki/tagi jakie sama wykonałam.
Proste i skromne ale ze mnie żadna scraperka;)


Tak się mniej więcej prezentuje worek Szymona:)





Jak już prezenty zostały rozpakowane, 
to się okazało, 
że lala znalazła pod choinką przyjaciela:)



 A do domu jechała z nami na honorowym miejscu:)
obok kierowcy:)



 Moniko bardzo, bardzo Ci dziękuję :) 
Lala jest naprawdę wspaniała i dzięki niej przypomniałam sobie,
że jak byłam mała, to babcia zrobiła mi też taką szydełkową lalę. 
Tamta nie była taka śliczna i milutka.
  Różniła się wykonaniem, bo i z resztek była zrobiona i wypchana gałagankami  i z włóczki stylonowej była ale za to przez jakiś czas była moja najlepszą przytulanką, z którą spałam:)

Także dziękuję Ci kochana nie tylko za lalę ale i za odzyskane przepiękne wspomnienia:)


 *


I druga niespodzianka, która do mnie dotarła już po Świętach,

 a przyjechała od Agnieszki, aż z Włoskiego Słońca :)


Taka śnieżynkowa paczucha:)

która zdążyła jednak poleżeć pod choinką;)

Kazałam Szymonowi poczekać i nie rozpakowywać,

 a sama poszłam po aparat.

Wracam, a na stole pusto ....

i tylko szelmowski uśmiech pojawił się na tej jego buźce:)

Schował mi ją pod choinkę:)


 Zacznę od kartki,
 bo jest naprawdę przepiękna:) 
haftowana i to w dodatku ze śnieżynką,
 a jak już pisałam, w tym roku dostałam fizia na punkcie śnieżynek:)



A w paczusi była oczywiście nagroda główna,

 w postaci tej uroczej łapki kuchennej.

 Łapka jest gruba, mięciutka i wspaniale wykonana:)


A w środku znalazłam jeszcze sporo innych wspaniałości:)

Jeszcze jedną bialuteńką śnieżynkę, 

buttony, zawieszki imbryczki, konika do ciastek, słodkości i cynamonik:)



Aga bardzo Ci dziękuję:)
 Konik do ciastek spisuje się wyśmienicie ale nie mam,
 specjalnie co pokazać, 
bo ciastka znikają w takim tempie, że nie nadążam ich uwiecznić:)

Jedyne co się ostało, to te kilka ostatnich:)






Miłej soboty Wam życzę:)






15 komentarzy:

  1. Wspaniała laleczka i jej przyjaciel.... fantastyczna para...
    A konik do ciasteczek fantastyczny- posiadam prawie identycznego i takie foremki to rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szydełkowa lala jest super!
    Cieszę się, że foremka dobrze się spisuje mam nadzieję, że łapka tez dobrze pełni funcję:)
    p.s. u mnie dzisiaj też zaległy post prezentowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj.. łapka nie bardzo:) bo szkoda mi jej używać w obawie, że się zniszczy. Wisi sobie na wieszaczku i ładnie wygląda:) i oko cieszy:)

      Usuń
  3. Przepiękna lala i widać, że bardzo ale to bardzo towarzyska, szybko nawiązująca kontakty :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Same cudowności do Ciebie przyleciały!!! Zazdroszczę wszystkiego oprócz...bólu w plecach... :/ Racja, człowiek sobie życia nie ułatwia... ;))) Mam nadzieję, że przejdzie szybko! :) Zdróweczka! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  5. piekne prezenty dostałas, ale jeszcze piekniejsze jest to , jak o nich piszesz!

    a naciagnąc każdemu się czasem zdarzy...:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      niestety każdemu zdarzyć się może i najczęściej przez własną głupotę:/

      Usuń
  6. Piękna lala i piękne prezenty! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. lala fantastyczna, wszystkie prezenciki urocze. A historyjka z kanapą bardzo mnie rozweseliła, choć dla Ciebie nie taka miła w skutkach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak, jest się czym chwalić :) świetne podarunki u Ciebie zagościły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lala cudnej urody. Wszystkie prezenty wspaniałe.
    Gratuluję podarków, ale bólu pleców szczerze współczuje. Szybkiego powrotu do formy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...