wtorek, 17 września 2013

Cudnego męża mam:) + wyniki "Projekt szczęście"



Naprawdę:)

i sama nie podejrzewałam,

 że może być taki wspaniały:)

Dziękuję kochanie:)

Nie dość,

 że pomalował mi ten stół i krzesła to jeszcze

gdy byłam z Szymciem w szpitalu

sam zrobił tapicerkę.

Miało to być moje zadanie, 

gdyż początkowo mąż podchodził do moich pomysłów na urządzenie mieszkania bardzo sceptycznie. 

Jednak  gdy już stół i krzesła były pomalowane to uznał, że wyglądają super:)


A teraz z tapicerką wyglądają fantastycznie:)




Ale mało tego.

Gdy pojechał kupić materiał na obicie, 

to sprawił mi największą niespodziankę.

Oto ona:






No śliczna jest i tak bardzo się cieszę:)

 Tym bardziej,  że długo go namawiałam i nie chciał się zgodzić:(

Muszę jeszcze ją tylko wyprasować:)



Ale to nie koniec:)




Któregoś dnia jak wróciłam ze szpitala do domu,

 aby się wykapać i wziąć rzeczy dla Szymcia

 czekała na mnie kolejna niespodzianka:)



Pomalował jeszcze wieszak i "butownik"

choć twierdził, że to bez sensu:/

że się pobrudzi, że nie da się tego ładnie zrobić.

A jednak się dało:)


Jak widać nasz pobyt w szpitalu obfitował

również w miłe niespodzianki w domu:)


I to by było mniej więcej z tematu urządzanie mieszkania.

Jeszcze będę szyć roletę do kuchni. 

Materiał już mam ale jeszcze muszę zakupić pozostałe potrzebne elementy.

Inne rzeczy będą musiały poczekać do przyszłego roku.



A w nagrodę hojnie męża obdarowaliśmy ;) 

katarem i kaszlem,

które to  przynieśliśmy z małym ze szpitala ;/




*

Jak już jestem w temacie chwalenia się to spójrzcie co wyrosło mi na balkonie:




W zeszłym roku miałam w tej doniczce pomidorki ale w tym nic nie siałam. 

Któregoś dnia zaglądam na balkon, a tam taka zielona niespodzianka:)

Wykombinowałam mu patyka i podlewam:) 

Niech rośnie:)



*


I jeszcze jeden zakup jaki poczyniłam w czasie wakacji.

A że mnie nieco zaskoczył postanowiłam Wam pokazać.


Jak byliśmy na urlopie,

 wypatrzyłam u jednej dziewczyny w naszym ośrodku świetną torbę:)

Jak się okazało, na allegro było ich sporo.

 Wybrałam model dwukolorowy i zakupiłam.



Torba fajna :)

tylko, ze w środku ma coś takiego:


przeuroczy brązik. No miodzio po prostu.


Ale mało tego. 

Po trzech dniach użytkowania zrobiło się takie o:



Wielkie dziursko!


oooo...


Ale dość mojego ględzenia.

miały być wyniki "Projekt szczęście"


Chęć uczestniczenia w zabawie wyraziły dwie osóbki.

Moja maszyna losująca wczoraj wyraziła totalny sprzeciw

 i nie chciała współpracować 

ale za to dziś była bardzo pomocna:)




 Karteczki złożyłam na pól i Szymonito wybrał jedną:









Gratuluję:)

Proszę, prześlij mi swój adres na meila:)

*

I jeszcze na koniec:
Zapisałam się do Salu na blogu realizacjamarzeń.



Będziemy haftować bombkę:) 



A teraz już zmykam:)

Spokojnej Nocy:)







16 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuje za zabawę i szczęśliwą rękę Szymona :))
    Dużo u ciebie się dzieję ciekawego.
    Pozdrawiam serdecznie!


    P.S. a jaki twój e-mail?

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki mąż to skarb, stół jak nowy, zakup kanapy świetny , no i jeszcze wieszak! no chwalić już nie będę, bo Ty to zrobiłaś, ale podziwiam i wielkie brawa dla dzielnego męża! (mój by się ograniczył tylko do kupna kanapy, ale i tak pewnie w swoim kolorze;)))))
    zdrówka dla Was i dla synka szczególnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziękuj mężowi, bo jest za co...kawał dobrej roboty dokonał.dużo się u Ciebie dzieje..Pomidorki śliczne, miałaś nasiona czy sadzonkę:)? Pozdrawiam ciepło i żałuje, ze nie spostrzegłam zabawy u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dzieje się, dzieje:)
      A pomidorek sam się zasiał:)
      A książkę możesz gonić teraz pojechała do Nataliya:)

      Usuń
  4. Męża masz cudownego, oby tak dalej :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. o męzu to juz Ci mailowo pisałam- to prawdziwa ♥!
    wszystko wyglada pięknie!!
    łacznie z pomidorkami:-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale z tego Twojego Męża to zdolniacha :) Masz skarb w domu - nie zgub go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano skarb:) tylko, szkoda że niedługo wyjeżdża:(

      Usuń
  7. Białe poszycie na kanapę - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Białe poszycie na kanapę - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przegapiłam taki post?... O kurcze. Czym prędzej nadrabiam: Męża przystojnego mieć to duża przyjemność, a gdy w dodatku przed wyjazdem pozostawia takie dowody swojej miłości, to już w ogóle :) Oby pod każdą Jego nieobecność tęskniło Ci się, Iwonko, choć troszkę mniej, gdy tylko spojrzysz na te piękne białaski.
    A wiesz, w Polsce ja też ciemne ściany (oliwkę lub czekoladę) zestawiałam z jedną białą (okienną) - fajnie zobaczyć coś podobnego u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. genialnie wyglada to połączenie kolorów w domu! a mi czesto tak robią się torby w środku:P

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...