czwartek, 21 maja 2015

kwadraciki, słoiczki i wełenka



Relacja  z kwadracików powinna być już dawno

 ale tak mi się nie chciało z tymi zdjęciami...

no wiecie ;)


Ale wreszcie się wzięłam, ściągnęłam, posegregowałam itd...

Efekt na dziś relacja z wymianki kwadracikowej u Agi.

Te kwadraciki przywędrowały od kawuiowej:




 


A ode mnie takie pojechały:






Jak już jesteśmy przy wełnie to ostatnio poczyniłam takie zakupy:)



A to już efekt mojego przędzenia:)


Jak widać idzie mi różnie raz cienko raz grubo:)

mam jednak nadzieję, że się nauczę.


*

I jeszcze efekt wyprawy na łąkę i nie tylko:

Pierwszy raz robiłam miodek z mniszka, wyszło super, jest naprawdę pyszny:)


Do tego syrop z pędów sosny, gotowany, bo taki pamiętam z czasów dzieciństwa. 
Kilka lat temu podpytywałam babcię jak taki zrobić i wreszcie mi się udało. 

I jeszcze wariacje rabarbarowe:) mniam, mniam...



I tym smacznym akcentem, życzę Wam dobrej nocy:)
 a jutro o książkach będzie:)



6 komentarzy:

  1. Kocyk z takich kwadracików musi być bardzo przytulny :) Syropek/miodek z mniszka i ja w tym roku zrobiłam, i już był w użyciu u znajomej. Kaszel u jej synka minął bezpowrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie i pysznie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę oj tych wariacji słoikowych ja nawet nie wiem o czym piszesz mi to ogórki tylko wychodzą ;) przędza ciekawa ciekawe co z niej stworzysz :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzę o nauce przędzenia, a na razie będę podziwiała Twoje postępy.Słoików zazdroszczę, może jednak spróbuje zrobić ten miód.

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...